How to trick people into thinking you have been punched in your eye - RED EYE MAKEUP TUTORIAL

Hej kochani, zauważyliście już ten nowy, nie-nowy trend z malowaniem oczu na kolor CZERWONY? Oczywiście, nam strasznie spodobał się ten pomysł! Zdania są podzielone, niektórzy, gdy widzą nas w takim makijażu mówią, że wyglądamy jak chore albo jakby ktoś nas pobił *lol what?*. Na szczęście większości się podoba i pytają nas czy byłyśmy u makijażystki *haha lol what again*. W rzeczywistości jest to super prosta sprawa, wystarczy "pomalować oko" i gotowe! A teraz zapraszamy na skromny tutorial:

Tamarka: Na początek coś łatwiejszego. Nie ma tu wielkiej filozofii. Najpierw maluję całe oko jaśniejszym czerwonym z mojej paletki *o której później* - odcieniem o nazwie 'Ballet'. Pokrywam całą ruchomą powiekę, zostawiam centymetr do brwi. Pod okiem również daję czadu, niczym się nie przejmuję. Rozcieram granice pędzelkiem, żeby jakoś po ludzku to wyglądało hehe. Następnie biorę ciemniejszy odcień, prawdziwą czerwień - 'Demure' i obrysowuje cienkim pędzelkiem oko, na górze i na dole. W tym przypadku nic nie rozcieram. 
Nie zwracam uwagi jak cień się trochę posypie, wszystko w razie potrzeby wycieram potem wacikiem i nakładam korektor jak niechcący zetrę za dużo i wyłoni się moje prawdziwe oblicze *żartowniś*.
Następnie tuszuję rzęsy, najpierw dolne, potem 158 razy górne *wiadomo*, oczywiście tuszami z Essence, czarnym i różowym I<3Extreme - na zmianę. Na tym etapie zazwyczaj dodaję jeszcze jasny mieniący się cień pod brwi, ale akurat podczas tej fotorelacji zrobiłam to wcześniej *upsi*.  
Na koniec można jeszcze pomalować linie wodną białą kredką z Catrice - Made to stay.
Jak widzicie praktycznie nic wielkiego nie zrobiłam, a efekt moim zdaniem jest super. Zobaczcie jak niewiele potrzeba, by stworzyć taki krejze makijaż...
Makijaż wykonałam magiczną paletką z Tesco, która nie istnieje i nie da się jej kupić, no chyba że ją znajdziecie *logic*. Dostałam ją od mojej przyjaciółki Madzi (pozdrawiam) i jest ona GENIALNA (choć wygląda niepozornie), no ale jak się przekonała Sonja - niedostępna. Ale nie martwcie się, zaraz dowiecie się czym można ją zastąpić. 
Sonja: Teraz ja. Zaczynamy od gołego oka, oto ono *fuj*:
W moim przypadku i przy użyciu moich cieni może być troszkę trudniej niż u T., bo są one ciemniejsze i można niechcący podbić sobie oczy... Jednakże pierwszym krokiem jest to samo co u Tamarki, czyli pomalowanie całej powieki ruchomej i dolnej pierwszym z cieni, którego numeru niestety nie znam, bo nie mogę wydobyć go z opakowania :O Na paletce, która pochodzi z Inglota i widnieje na zdjęciu na dole posta, jest to ten kolor po prawej, czyli ten czysto czerwony (na zdjęciu może wydawać się ciemniejszy od tego po lewej, ale uwierzcie - nie jest).

Następnie przy użyciu jakiegoś cienia ala rozświetlacz rozmazuję krawędzie i rozświetlam łuk brwiowy, następnie dodaje ciemniejszy cień w załamaniu powieki i na dole oka. 
Przed ostatnim krokiem, którego T. nie wykonuje, bo ma ładniejsze rzęsy i lepszy kształt oka *zazdro*, jest dodanie czarnej kredki, z którą jednak nie przesadzam i (nie)starannie ją rozmazuję (najlepiej użyć takiej miękkiej, łatwo rozcieralnej). Na koniec maluję rzęsy, a potem linię wodną, tą samą kredką co T. (Catrice - Made to stay) i gotowe!
Moja paletka pochodzi z Inglota, z tej firmy dostępnych jest kilka odcieni czerwieni, więc każdy znajdzie coś dla siebie! Polecam nie szukać paletki z Tesco Tamarki, bo ja szukałam wiele razy i nigdy nie znalazłam :(. Moje cienie nie osypują się, nie ma problemu z tym, że trzeba coś zmazywać spod oczu i dokładać korektora, więc nie musicie się tym martwić. Polecam serdecznie, cena też nie jest zabójcza, bo zapłaciłam około 35 zł za dwa cienie w paletce z lusterkiem (zły diabełek nie jest częścią tego kompletu) ;*
To by było na tyle, w komentarzach koniecznie powiedzcie czy wyglądamy jak chore czy ujdzie, a może w życiu czegoś tak pięknego nie widzieliście?! Dajcie znać też czy chcecie więcej takich tutoriali makijażowych *hehehe*!!! XOXO, Siostry Ohydki ;*

9 komentarzy:

  1. Oooo świetny pomysł! *o* Już pędzę do łazienki testować! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. W ŻYCIU CZEGOŚ TAK PIĘKNEGO NIE WIDZIAŁAM, oczywiście! :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajowe tutoriale :) Malowałam się podobnie na początku liceum, bo trochę chciałam wyglądać jak mały heroinista *superbunt*.Niedawno spróbowałam ponownie, już z nieco większą wiedzą jak posługiwać się mejkapem,ale niestety dalej wyglądam w tym makijażu jak bardzo chory,niewyspany człowiek:< podejrzewam,że gdybym miała jasne oczy (i niepodkrążone) to efekt byłby o wiele lepszy

    OdpowiedzUsuń
  4. Bosko ofc! jak bylam mlodsza (bo teraz juz jestem stara), tez malowalam sie takim czerwonym, jeszcze za czasow kiedy h&m mialo puste paletki i pojedyncze cienie do mixowania, interes groszowy a jakosciowo swietne, mam je do dzisiaj i zainspirowalyscie mnie do odkopania! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. idk dlaczego nie podoba mi się pomysł z malowaniem oczu na czerwono ;-; (to nie hejt xD ) ale post super :D

    Zapraszam do mnie! :* http://claudiass13.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem,super ! Coś oryginalnego
    pozdrawiam

    http://roxa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czerwony makijaż! Gdzieś w odmętach moich postów makijażowych była moja "wersja" (grzebie, grzebie, o mam!): http://vamppiv.blogspot.com/2013/04/make-up-15-so-long-and-good-night.html (tak, tak, to jest dokładnie ten sam czerwony cień z Inglota - tylko z domieszką brązu :D)

    A ostatnio bawiłam się w wersję w moim odczuciu najprostszą, czyli czerwień na powiekach plus... pomarańczowa pomadka. Kto by pomyślał, że wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń