Ain't nothing cooler than kimonos...

Siema elo to znowu my. Cieszycie się? No mamy nadzieję, że tak, bo po krótkiej przerwie od oł-oł-ti-dis dziś wracamy do was ze stylizacją. Możemy zdradzić, że teraz przez kilka noci będziemy mniej szalały. Przynajmniej tak nam się wydaje, że będą to raczej stylizacje każualowe. W każdym razie S. zakupiła na wyprzedaży kilka dni temu kimono, co umożliwiło nam stworzenie tej stylizacji. Przez przypadek też ubrałyśmy obie podziurawione doły, T. spodnie a S. spódniczkę. Ta stylizacja jest jeszcze nieco zimowa bo występują w niej np. rajstopy, ale oprócz tego mamy też troszkę odsłoniętych części ciała, takich jak kostki, kolana i brzuch co świadczy o tym, że pogoda jest już wiosenna *love*. Kimona szczególnie kojarzą nam się z festiwalami, więc przy okazji mamy też dla was wiadomość. W tym roku wybieramy się na wszystkie dni Openera woooohoooooo!!!! Nie możemy się już doczekać! A czy wy też idziecie?! Jeśli tak to koniecznie kupcie do tego czasu kimono (#teamkimono) i napiszcie nam jakimi zespołami się jaracie ;* 

Hi girls and guys, it's us again. Are you happy now? Oh, we hope so because after short break from ootds we are back and we'd like to show you our daily stylizations. We can tell you that we've lately prepared a few casual and not so crazy outfits for you so follow our blog carefully. S. bought nice piece of clothing several days ago and thanks to that we could made this note which is dedicated to kimonos. By accident we are also wearing ripped bottoms, T. black, skinny trousers and S. denim skirt. This stylization is a little bit wintery because S. unfortunetelly had to wear tights. But we're showing some body like ankles, knees and belly which is a sign of warm weather *love*. We assiociate kimonos with music festivals and we can tell you that we're going to Opener festival this year wooohoooo!!! We are very excited and can't wait. And maybe you are going too? If yes, you have to buy kimono necessarily (#kimonoteam) and tell us on which bands you are waiting for the most? ;*
T.: kimono - River Island (%), spodnie/trousers - H&M, buty/shoes - H&M, bluzka/blouse - H&M.
S.: kimono - H&M (%), buty/shoes - Deichmann, spódniczka/skirt - H&M, top - H&M.

6 komentarzy:

  1. Wow! super zdjecia :D
    Blog bardzo mi się podoba, ciekawie piszecie :)

    poklikasz u mnie? będe bardzo wdzięczna :)
    http://patkablogger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Stylizacja T. bardziej do mnie przemawia (black is black <3) i nie jestem fanka jeansowych spodnic, jakies spaczenie po latach 90 (a nosilam bardzo, nawet takie maxi :O). Co do ołpenera to 2 rok juz mam to chyba gdzies :( jestem za stara (zwlaszcza na cale 4 dni!) I sie przestalam jarac. I karnecik coraz drozszy a festiwal organizacyjnie i klimatycznie tez schodzi na psy :( to nie to samo co za czasow liceum kiedy jaralo sie kazdym dniem no co drugi koncert byl taki osom, że czasem nawet trzeba było wybierać między scenami (no straszne dylematy). Nie napisalyscie na co wy idziecie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuper zdjęcia. Obie stylizacje są genialne
    http://nessi-blog-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. dostałam wczoraj kolczyki-pomponiki! <3 <3 <3 niedługo pewnie wrzuce posta z nimi : D a Wy jak zawsze cudne na maksa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kimona niezbyt w moim guście, wole duże swetry-narzutki. Ale na was wyglądają świetnie. Zazdroszczę BARDZO Opener'a ale w tym roku znowu mnie na niego nie stać. Może w następnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna stylówa, uwielbiam kimona z frędzlami! :D

    OdpowiedzUsuń